Chleb na dzikich drożdżach ze skórek jabłek

A thumbnail image


Udany eksperyment 😊

Skórki niemytych jabłek prosto z drzewa, najlepiej dzikich lub po prostu bez żadnej chemii, zalewamy przegotowaną, ostudzoną wodą z niewielkim dodatkiem cukru.
Codziennie mieszamy. Po kilku dniach odcedzamy (u mnie po 6 dniach).

Wodę drożdżową mieszamy z mąką (użyłam orkiszowej), odstawiamy najlepiej na całą noc. Po tym czasie dodajemy resztę mąki i sól, mieszamy, przekładamy do formy i odstawiamy na kilka godzin do wyrośnięcia.

Użyłam litr wody drożdżowej na około 1 kg mąki i 1 łyżkę soli. Dzikie drożdże są dosyć nieprzewidywalne, trudno z góry przewidzieć proces, więc trzeba obserwować i działać na wyczucie.

Chleb wyszedł pyszny z lekką owocową nutką ❤️🍞🍎